nastanie cisza

nastanie cisza

wśród czterech ścian
nie usłyszę
rwanego łkaniem oddechu
przeplatanego głośnym
żałosnym krzykiem

oblane czerwienią policzki
ostygną na mrozie pustki
ona utuli z czułością
bezsenne noce

przestaniesz przygryzać
wargi do krwi
by dusza
mniej cierpiała

podkreślisz oczy kredką
a na usta nałożysz
błyszczący uśmiech

już czas
zamknąć drzwi
z drugiej strony